*Słoik dobrze aby był po czymś słodkim i pod ręką. A jak po pigwie z miodem to nawet nie musi być pusty. Nakrętka może być ulubiona, milej go wtedy mieć. Bo najważniejsze, żeby był.
Zbierać najlepiej drobinkami i przy okazji. Mały gest. Miłe słowo. Uśmiech taki ot, od przechodnia. Żonkil, zapach jodły, pierwsze w sezonie czereśnie.
Wkładać nie trzeba ostrożnie, można też pojutrze, ale bezpieczniej od razu, żeby nie zmarniało w zapomnieniu. Szybko zakręcić, to ważne, bo zawsze kusi, żeby wyjeść, a przecież ma być na potem.
Słoik nie musi być duży, bo drobinki są małe i mnóstwo się pomieści. Warto jednak zostawić trochę miejsca pod wieczkiem na wypadek gdyby w trakcie maceracji entuzjazm zaczął kipieć.
No i kiedy się zdarzy dzień zupełnie nie taki, stanąć sobie przy oknie, tyłem do spraw wszelkich, cichutko odkręcić nakrętkę, sięgnąć na chybił trafił i rozgonić chmury.
*Instrukcja przechowywania entuzjazmu w słoiku
Dodaj komentarz